czwartek, 23 października 2014

24. Serio-comic war map

Dziś chcę Wam pokazać wyjątkową mapę. Za jej oryginalną, satyryczną wizualizacją kryje się cała prawda o ówczesnej sytuacji geopolitycznej Europy. Mamy drugą połowę XIX wieku. Rosja urosła w siłę, a na kontynencie europejskim pojawia się niepewność i ciągłe poczucie zagrożenia. Kraje zmagają się ze sporami i konfliktami. Zobaczcie, o co chodziło Fredowi Rose. 










Rosja przedstawiona jest jako groźna i agresywna ośmiornica, która swoimi mackami dusi Polskę (nawiązanie do rozbiorów Rzeczpospolitej) a także zagraża Imperium Osmańskiemu.



Zraniona, krwawiąca macka ośmiornicy to Krym, który Rosja utraciła w skutek wojny krymskiej w latach 1853-1856.



Turcja ma na swoim ramieniu czaszkę Bułgarii. Symbolizuje to wszystkie cierpienia jakie zadali Turcy Bułgarom.



Niemcy to postać cesarza Wilhelma I otoczonego zapasami amunicji. Wyraża to pewną ostrożność Niemiec wobec Rosji, bo z jednej strony cesarz odwraca twarz, a z drugiej - próbuje odepchnąć jedną z macek ośmiornicy. Związane jest to z Sojuszem Trzech Cesarzy, który został zawarty między Rosją, Niemcami i Austro-Węgrami w 1873 roku.



Francja pamiętając o swoich porażkach w wojnie francusko-pruskiej jest gotowa do ponownej walki. Prezydent Patrice de MacMahon celuje armatą w kierunku Niemiec.



Austria próbuje powstrzymać Węgrów gotowych stawić czoła Rosji. 



Wielka Brytania to 3 wyraźne osoby, gdzie każda z nich reprezentuje swój kraj. Mamy tu pewien dystans, powagę i skupienie. Wzrok Wielkiej Brytanii skierowany jest w stronę wschodu.



Hiszpania i Portugalia stanowią kontrast w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Jako Portugalię widzimy tu starego, pijanego człowieka. Natomiast Hiszpania to młody żołnierz, który odpoczywa (śpi). Kraj ten wydaje się być niezainteresowany tym co dzieje się obecnie w Europie.



Tak samo nieprzejęte są Włochy, które zajęte są swoimi wewnętrznymi sprawami. Postać papieża  jest tu przedstawiona jako dziecięca zabawka - marionetka - którą łatwo sterować.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz